WPROWADZENIE POCZĄTEK
Niedziela 22:50
Drogi Pamiętniku,
Czasami mam wrażenie, że moje życie nie ma sensu. Nie mam po co żyć.
Wszystko jest nie tak, jak miało być. W trakcie jednej minuty moje
dotychczasowe życie potrafi odwrócić się o 180’. Czy to ze mną jest coś nie
tak? To ja jestem problemem w tym wszystkim?
To mój pierwszy wpis tutaj. Postanowiłam założyć ten pamiętnik bo po
prostu nie mam komu się za bardzo wygadać. A od zawsze chciałam pisać moje
przemyślenia na różne tematy. Na początku się przedstawię. Mam na imię Adrianna
Clark. Mam 15 lat. Znajomi mówią na mnie
Adrie. Zresztą wszyscy się przyzwyczaili już, z wyjątkiem mojej mamy. Nie
podoba jej się ten skrót i za każdym razem woła do mnie ‘Adrianna’. Zdążyłam się już przyzwyczaić do tego, choć
za każdym razem mnie to lekko denerwuje. Jestem naturalną, szczupłą blondynką o
niebieskich oczach. Ciężko mi napisać parę słów o sobie. Z pozoru wydaję się
miłą, cichą osobą, ale pozory mylą. Jaka jestem naprawdę? Sami się dowiecie
już niedługo. Przejdźmy do rzeczy. Ten wpis napisałam głównie dlatego, że jutro
idę do nowej szkoły. Parę dni temu przeprowadziliśmy się tzn. mama, tata i ja.
Zaraz krótko wyjaśnię dlaczego. Sytuacja w domu była dość napięta. W domu już
od dłuższego czasu się nie układało. Mama ciągle wypominała tacie, że cały czas
pracuje i go wiecznie nie ma w domu. Jak dla mnie mama zbyt wyolbrzymiała tą
sprawę. Owszem tata dużo pracował, ale to dzięki niemu było nas stać na
utrzymanie naszego mieszkania. Zdarzały
się sytuacje, w których wracał późnym wieczorem do domu. Mama wtedy zawsze
czekała na niego w kuchni by zrobić mu z tego powodu awanturę po, której nie
odzywali się do siebie parę dni. Zawsze miałam lepszy kontakt z tatą.
Wiedziałam, ze zawsze mogę na niego liczyć. Jeśli chodzi o mamę to miałyśmy nie
najlepszy kontakt. Głównie dlatego, że mama patrzy na świat nieco inaczej niż
ja i za wszelką cenę chce mi układać życie i decydować o przyszłości. Ona już wie co będę robiła za
parę lat, wszystko sobie zaplanowała. Szkoda tylko, ze nie zapytała mnie o
zdanie, ale mama nigdy nie idzie na żaden kompromis. Zawsze jest tak jak ona
postanowi, choć nie powiem bo zdarzyło się, że tata ją przekonał jednak do
czegoś, ale to była rzadkość. Uciekłam trochę od tematu. Tata po prostu dostał
pracę jako szef jakiegoś tam działu w innym miejscu. Było to trochę daleko od
naszej miejscowości. Mamie ten pomysł bardzo się spodobał. Wiedziałam, że tata
też chciał jechać no bo to dla niego coś nowego, nowe możliwości. Pamiętam ten
dzień jak tata przyszedł do mnie do pokoju spytać co o tym sądzę. Rozpłakałam
się, nie potrafiłam wydusić z siebie ani słowa. Tata wtedy uznał, że
porozmawiamy jutro. Wiedziałam, że i tak jest już postanowione, że jedziemy. W
szkole miałam dwie przyjaciółki, choć na wyznanie im tego, że się przeprowadzam
jakoś tak dziwnie zareagowały. Niby straszna szkoda, ale przecież będziemy do
siebie dzwonić i pisać. Przeprowadziliśmy się tu już tydzień temu a nie
dostałam od nich żadnej wiadomości. Cisza, a na moje sms’y nie odpisują, ale
nie zamierzam się przejmować tym. W sumie to ja nigdy nie powiedziałam, że chcę
się przeprowadzać. Nie chciałam zostawiać moich znajomych, starej szkoły no,
ale gdyby to miało rzeczywiście poprawić sytuację w domu to pomyślałam, że
niech im będzie. Tak naprawdę to nie miałam innego wyjścia. Tłumaczyli mi, że
chcą zacząć wszystko od nowa, w nowym miejscu. Szkoda tylko, że wtedy nie
pomyśleli o mnie. Może ja nie chciałam zaczynać wszystkiego od nowa? Minął już tydzień a ja jeszcze nigdzie nie
wyszłam. No może raz byłam z mamą w centrum na zakupach, ale to się nie liczy.
Nie, że nie podoba mi się to miejsce. Mieszkamy teraz w domu, bo tatę stać na niego i w domu jest
nieco lepiej, ale boję się, że nie będę mogła się odnaleźć w tym wszystkim.
Jutro czeka mnie nowa szkoła, nowi ludzie. Zaczynam wszystko od początku.
____________________________________________________
Jeśli już to czytasz to zostaw po sobie komentarz.Odwdzięczę się tym samym. Zależy mi na szczerej opinii. Jeśli coś Ci się nie podoba to pisz śmiało co dokładnie bo tylko dzięki temu będę wiedziała co muszę zmienić.
Opowiadanie zapowiada się świetnie :) Jeśli chcesz to mogę zrobić Ci zwiastun ;) Informuj mnie o nowych notkach tu:
OdpowiedzUsuńhttp://illegal-ties.blogspot.com/
albo
http://drop-in--the-ocean.blogspot.com/
w zakładce SPAM
Prośba, zlikwiduj przy komentarzach te obrazki z kodami... Jeśli potrzebujesz pomocy z blogspotem to zawsze możesz mnie zapytać ;)
Bardzo fajny prolog.
OdpowiedzUsuńNic w nim nie zmieniaj i w sposobie pisania tak samo.
Prolog naprawdę wciąga.
Jakbyś mogła to informuj mnie o rozdziałach tu
http://zycie-jest-dziwne.blogspot.com/ w spamie.
<3
( To ja mel_the_monte z Kotek.pl )
Tak, jak napisałam na Kotku, świetnie się zapowiada.
OdpowiedzUsuńJeśli możesz, to tak jak prosiłam: powiadom :*
Wierna czytelniczka
Andusia555
xxxxx
P.S
Mogłabyś wyłączyć obrazki, zanim dodaje się komentarz? Szczególnie na urządzeniach mobilnych, to bardzo utrudnia wstawianie komentarzy ;)
fajne , podoba mi sie bardzo :)
OdpowiedzUsuńKlaudia CityLondon (zakreconaa__)
Opowiadanie zapowiada się ciekawie i będę czytać :)
OdpowiedzUsuńByło tylko kilka powtórzeń i czcionka troszkę mało czytelna ;/
Ale poza tym naprawdę świetnie :)
Czekam na kolejny rozdział, oraz pozdrawiam i życzę weny ^^ Hitori
[ http://czarne-wisnie.blogspot.com ]
P.s. Wyłącz weryfikację obrazkową :3